Ciocia J.
Ciocia J.
Jest z nami od początku
Towarzyszyła nam jeszcze w brzuszku
Potem oglądała z parapety szpitalnego korytarza narodziny Jasia
A chwilke potem tuliła go zwiniętego jeszcze w kłębuszek
Teraz przyjeżdza pogłaskać, utulić, powariować
Jest wtedy, kiedy ją potrzebujemy
Jedna z ulubionych
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz