Suwaczek z babyboom.pl

piątek, 28 stycznia 2011

Refleksyjnie

No i powoli zbliżam się do końca macierzyńskiego urlopowania
Dobrze że są jeszcze zaległe urlopy i instytucja babci
Chociaż do powrotu do pracy jeszcze 2 miesiące
Już mi smutno na samą myśl
To był przepiękny okres w moim życiu
Czas mamy na wyłączność jej syna
Dobrze że wiosna i lato przed nami
Słońce, długie i ciepłe wieczory, wakacje
Uzależniłam się od jego obecności obok mnie
Od jego porannych uśmiechów i ciekawskich spojrzeń
Od jego chichotu i od smutkowej podkówy
Od kawy zbożowej wypijanej w jego towarzystwie
Od naszych codziennych spacerów
Od Niego
Mam obawy że coś mnie ominie
Że coś przeoczę
Że mnie nie będzie kiedy będzie mnie potrzebował
Że nie usłysze pierwszych słów, nie zobaczę pierwszych kroków
Że nie przytulę kiedy będzie chciał poczuć moja bliskość
Że nie pogroże paluchem kiedy będzie trzeba
Ot takie dylematy młodej matki
Delektuje się więc każdą chwilą z tych ostatnich dwóch miesięcy które spędzimy razem
Chwytam każdy uśmiech i kolekcjonuje w pamięci
Na te gorsze dni, kiedy będę daleko od niego
...

3 komentarze:

  1. A ja już czwarty rok w domu zaczęłam... I minimum do września jeszcze pobędę z córką. Potem się zobaczy :)

    Cudny tygrysek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas mija błyskawicznie, to prawda ... Wykorzystajcie dobrze te chwile spędzone razem! Samych cudownych dni Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cud miód i chrupiące orzeszki...ech serce rośnie gdy się patrzy na miłość, która aż bije od Twojej rodzinki ;)))

    OdpowiedzUsuń